Gościniec Krakowski

Etap I z sześciu · gościniec krakowski

Warszawa → Tarczyn

45 km 54 km · ↑ 120 m · samochodem ok. 1 godz. · dawny popas: Raszyn pobierz GPX ↓ pobierz GPX (auto) ↓

Bitwa pod Raszynem 1809
Wojciech Kossak, „Bitwa pod Raszynem 1809” (1913) — domena publiczna · Wikimedia Commons

Z Placu Zamkowego wyjeżdża się dosłownie w stronę Krakowa — Krakowskie Przedmieście nazwano tak, bo wskazywało drogę do dawnej stolicy.

Trasa samochodowa prowadzi asfaltem możliwie blisko historycznego gościńca — drogami wojewódzkimi i lokalnymi, z pominięciem polnych skrótów i ścieżek, którymi biegnie wariant rowerowy.

Wierność przebiegu

prawdopodobnyudokumentowany

Na mapie (przycisk 🗺 w rogu) włącz podkład historyczny — 1788 lub 1802 (sprzed reformy, gdy gościniec był głównym traktem) albo 1839 — i porównaj nasz ślad ze starym traktem. Wątpliwe odcinki weryfikujemy wg katalogu źródeł.

Profil wysokości

160 m
km 0km 22km 45

Pierwszy dzień drogi zaczyna się tak, jak zaczynano go przed dwustu laty — u stóp Zamku, gdzie niegdyś stała Brama Krakowska, wylot miasta ku południowi. Już sama nazwa ulicy jest drogowskazem: Krakowskie Przedmieście nazwano tak, bo było początkiem traktu wiodącego najpierw do Czerska, a dalej do Krakowa, dawnej stolicy. Przedmieście to formowało się od XIV wieku przy Bramie Krakowskiej, a w 1454 r. stanął przy nim kościół bernardynów; przez stulecia ulica nosiła rozmaite miana — Przedmieście Czerskie, Szerokie i Wąskie Krakowskie Przedmieście — nim w 1865 r. ustalono nazwę dzisiejszą. Stąd, Nowym Światem, podróżny wyjeżdżał na otwarte pole.

Tam, gdzie dziś biegnie szeroka Grójecka, ciągnął się jeszcze kręty, polny gościniec przez Raków, Okęcie i ku Raszynowi. Ta prosta arteria to dopiero dzieło inżynierów Królestwa Polskiego — w latach 1817–1820 stary trakt krakowski wyprostowano, prowadząc tzw. Szosę Krakowską (dzisiejszą Grójecką) i wysadzając ją drzewami; myśmy się trzymali starszego, cichszego śladu, który celował prosto ku Raszynowi. Stary trakt nie znał makadamu: kareta brnęła rzadkim błotem, opisanym przez Kitowicza, a przy każdej większej ulewie koła grzęzły po osie. Modernizacja nawierzchni miała nadejść dopiero w XX wieku — w latach 1927–28 część gościńca pod Raszynem przebudowała włoska firma Puricelli.

Raszyn był pierwszą za Warszawą stacją, gdzie zbiegały się dwa wielkie gościńce: krakowski i wrocławski. Trakt przechodził tędy po grobli między stawami — tej samej, którą dziś biegnie ulica Godebskiego, nazwana od poległego tu poety. Wieś należała wówczas do bankiera Piotra Fergussona-Teppera, jednego z najpotężniejszych bankierów epoki Stanisława Augusta, który w 1782 r. nabył dobra falenckie wraz z Raszynem, a 11 marca 1783 r. uzyskał królewski przywilej na cotygodniowe, poniedziałkowe targi. To on wzniósł okazałą Austerię — murowany zajazd pocztowy z lat 1784–1790, projektu Szymona Bogumiła Zuga: dwukondygnacyjny ratusz, pocztę ze stajnią, wozownię, kuźnię i kramy kupieckie, czyli całe „centrum handlowe” u progu podróży.

Tę samą groblę historia naznaczyła krwią. 19 kwietnia 1809 r. książę Józef Poniatowski z około piętnastoma tysiącami żołnierzy polskich i saskich powstrzymał tu ponad dwukrotnie liczniejszy, liczący blisko 32 tysiące korpus austriacki arcyksięcia Ferdynanda Karola d’Este. O olszynkę między groblą a Falentami toczył się najzacieklejszy bój; pułkownik Cyprian Godebski, dowódca 8 pułku piechoty i poeta, poprowadził kontratak i padł śmiertelnie raniony w błotnistej olszynie, o kilka kroków od grobli — zmarł w drodze do Warszawy. Bitwa pozostała nierozstrzygnięta taktycznie, lecz strategicznie otworzyła kampanię, która znacznie powiększyła obszar Księstwa Warszawskiego.

Za Raszynem trakt mijał Falenty, gdzie ten sam Tepper przebudował dawny pałac Opackich w letnią rezydencję — i tu również rękę przyłożył Zug. Robotę ukończono zapewne przed 1787 r., gdy bankier podejmował w Falentach króla Stanisława Augusta. Dalej stary gościniec biegł przez Janczewice do Lesznowoli: to tamtędy — a nie dzisiejszą osią przez Sękocin — prowadził do lat dwudziestych XIX wieku główny trakt z Warszawy do Krakowa. Ślad jest starszy, niż się wydaje: zapiska z 1450 r. wspomina podróżnego jadącego „z Leśnej Woli gościńcem […] do Tarczyna". Dopiero przy porządkowaniu dróg wylotowych ze stolicy około 1817 r. wyprostowano wijący się gościniec, przeniesiono rozwidlenie traktów z Raszyna do Janek, a pocztę — najpierw do Janek, później do Sękocina. Za Lesznowolą droga mijała Mroków — starą wieś mazowiecką, notowaną od 1406 r. w parafii Tarczyn, z drewnianym dworem z końca XVIII stulecia i kościołem św. Stanisława Kostki.

Drugi popas wypadał w Tarczynie. Miasto to otrzymało prawa miejskie magdeburskie w 1353 r. z rąk księcia mazowieckiego Kazimierza I (pierwsze wzmianki sięgają 1259 r.); w XIX wieku tętniło rzemiosłem — około stu rzemieślników, dziesięć jarmarków i cotygodniowe targi. Nad rynkiem góruje gotycki kościół św. Mikołaja, wznoszony od pierwszej ćwierci XVI wieku na miejscu starszej świątyni: dostawiono doń kaplicę św. Anny (1511, fundacji Mokronowskich) i kaplicę św. Stanisława (1526), a w latach 1623–1630 przebudowano go i zbarokizowano staraniem Gabriela Prowancjusza Władysławskiego, sekretarza królewskiego. Naprzeciw świątyni stoi murowany zajazd pocztowy z początku XIX wieku — jedna z pierwszych placówek poczty w Królestwie Polskim — gdzie wymieniano konie do dyliżansów, a podróżni jedli i nocowali, otrząsając z butów warszawskie błoto. To te same mury, pod którymi dwieście lat temu kończył się pierwszy dzień drogi ku Krakowowi.

„Kiedy kareta brnęła rzadkiem błotem to go stopnie garnęły sobą, jak pług ziemię."
Jędrzej Kitowicz, „Opis obyczajów…” · Wolne Lektury

Dawny popas → dziś

Dawniej

Raszyn — pierwsza za Warszawą stacja pocztowa: murowana Austeria Teppera (1784–1790, proj. Zug) z pocztą, stajnią, wozownią i kramami, na grobli między stawami, gdzie zbiegały się gościńce krakowski i wrocławski. Tu zmieniano konie u progu podróży. Drugi, dłuższy popas wypadał w Tarczynie — przy zajeździe pocztowym naprzeciw gotyckiego kościoła św. Mikołaja, jednej z pierwszych poczt Królestwa Polskiego.

Dziś — przystanek

Raszyn i Tarczyn leżą u progu Warszawy i mają pełne zaplecze — sklepy, gastronomię, wodę. W Raszynie odnowiona Austeria znów pełni rolę miejscowego centrum; rynek w Tarczynie z kościołem św. Mikołaja i dawnym zajazdem to naturalne miejsce pierwszego dłuższego postoju przed wjazdem w sady grójeckie.

W Raszynie najwygodniej stanąć przy odnowionej Austerii lub przy grobli na Godebskiego — auto zostawiasz na miejscu, a do pamiątek bitwy, grobu Godebskiego i nad stawy dochodzisz pieszo; po drodze stacje paliw i bary przy Puławskiej. Najlepszy dłuższy postój wypada jednak w Tarczynie: zaparkuj na rynku pod kościołem św. Mikołaja, tam kawa, obiad i toalety na wyciągnięcie ręki, a dawny zajazd pocztowy masz naprzeciw świątyni. To naturalne miejsce na przerwę przed wjazdem w sady grójeckie — z tankowaniem lepiej załatwić jeszcze pod Warszawą lub przy węźle S7.

Atrakcyjność szlaku — recenzja

★★★☆☆

Etap kontrastów: historyczny początek i gęsta pamięć miejsc (Austeria, pole bitwy 1809), ale też cena za start w wielkim mieście — pierwsze kilometry to ruchliwe przedmieścia. Prawdziwy oddech zaczyna się za Raszynem; dalej trasa trzyma starszą oś traktu przez Lesznowolę i Mroków.

krajobraz ★★☆☆☆ zabytki ★★★★ spokój drogi ★★☆☆☆

To etap o dwóch twarzach — i uczciwa ocena musi obie nazwać. Krajobrazowo jest najsłabszy na całym gościńcu: pierwsze piętnaście kilometrów to ruchliwe przedmieścia, a profil (zaledwie 121 m przewyższeń na 41,5 km) nie oferuje ani jednego widokowego wzniesienia. A jednak żaden inny odcinek nie ma tak gęstej pamięci drogi: zaczyna się pod ulicą, którą nazwano od kierunku na Kraków, mija wotum marszałka Bielińskiego za pierwsze warszawskie bruki, karczmę, która ochrzciła całą dzielnicę, i groblę, na której w 1809 r. rozstrzygały się losy Księstwa. Węzeł raszyński — Austeria, pole bitwy, rezerwat na stawach — to muzeum traktu pod gołym niebem. Praktycznie: najgęstsze zaplecze szlaku i płaski profil czynią zeń dobrą rozgrzewkę, którą można przejechać po pracy.

dla kogo · Na krótkie popołudnie z Warszawy — najpłaski i najlepiej zaopatrzony odcinek szlaku; historia gęstsza tu niż krajobraz.

dane trasy 44,7 km ↑ 120 m zabytki przy trasie: 30 punkty zaplecza (OSM, pas ~1 km): 66

★★☆☆☆

Warszawa → Raszyn 0–14,9 km

Miejski wyjazd — dużo ruchu i asfaltu przedmieść; w zamian pamiątki traktu w samym mieście (Krakowskie Przedmieście, Nepomucen z pl. Trzech Krzyży, dawna „Ochota”).

★★★★

Raszyn → Lesznowola 14,9–24,9 km

Najciekawszy fragment etapu: grobla i Austeria, pole bitwy 1809, rezerwat Stawy Raszyńskie z wieżami widokowymi, dalej pałac w Falentach — historia i przyroda w jednym węźle.

★★★☆☆

Lesznowola → Tarczyn 24,9–44,8 km

Spokojniejsze drogi przez wsie i pola — Mroków ze starym dworem i kościołem, pod koniec pierwsze sady grójeckie i gotycko-barokowy Tarczyn na finał.

Ocena redakcyjna (1–5): krajobraz, ślady przeszłości i spokój drogi — łącznie dla roweru i auta. Liczby w pasku „dane trasy” pochodzą wprost z danych przebiegu (OSM/geojson).

Ślady przeszłości

Czego szukać po drodze — i dlaczego wiąże się ze starym traktem.

Krakowskie Przedmieście od strony Bramy Krakowskiej

Krakowskie Przedmieście — nazwa jak drogowskaz

Ulica nosi tę nazwę, bo od średniowiecza była początkiem traktu wiodącego na południe — najpierw do Czerska, potem do Krakowa, dawnej stolicy. Przedmieście formowało się przy Bramie Krakowskiej od XIV wieku, a w 1454 r. stanął przy nim kościół bernardynów. Przez stulecia zwano ją rozmaicie (Przedmieście Czerskie, Szerokie i Wąskie Krakowskie Przedmieście), nim w 1865 r. ustalono dzisiejszą nazwę. To pierwszy „ślad” traktu — jego początek wpisany w nazwę reprezentacyjnej arterii stolicy i część dawnego Traktu Królewskiego.

Bernardo Bellotto (Canaletto), „Krakowskie Przedmieście od strony Bramy Krakowskiej” (1767) · domena publiczna · Wikimedia Commons

źródło 1 ↗ źródło 2 ↗

Figura św. Jana Nepomucena na placu Trzech Krzyży

Pośrodku placu Trzech Krzyży stoi barokowa figura św. Jana Nepomucena, ufundowana w 1752 r. przez marszałka wielkiego koronnego Franciszka Bielińskiego — tego samego, który kierował komisją brukującą warszawskie ulice. Pomnik był wotum za pokonanie trudności przy tych pracach, a łacińska inskrypcja na cokole upamiętnia „rozszerzenie i zabrukowanie ulic, oświetlenie miasta oraz uregulowanie ścieków”. Wykonanie rzeźby przypisuje się Janowi Jerzemu Plerschowi. Rzadki pomnik samego budowania dróg — stoi dokładnie na trakcie, którym wyjeżdżało się z Warszawy ku Krakowowi.

źródło 1 ↗ źródło 2 ↗

Miejsce po karczmie „Ochota” przy szosie krakowskiej

Na rogu Grójeckiej i Kaliskiej stała niegdyś karczma „Ochota” — Grójecka była częścią szosy krakowskiej, głównej drogi łączącej Warszawę z Krakowem. Według dzielnicowych przekazów karczma stanęła przy szosie w 1835 r., a zatrzymywali się w niej podróżni po dwóch dniach jazdy z Krakowa. Od karczmy nazwę wzięła najpierw kolonia, a w końcu cała warszawska dzielnica. Po samym budynku nie ma dziś śladu — została nazwa. Cała dzielnica Warszawy nosi imię przydrożnej karczmy z drogi krakowskiej — najlepszy dowód, jak trakt tworzył miejsca.

źródło 1 ↗ źródło 2 ↗

Raszyn — grobla i Austeria

Raszyn — grobla i Austeria

Trakt przechodził przez Raszyn po grobli między stawami (dziś ul. Godebskiego), gdzie zbiegały się gościńce krakowski i wrocławski. Stoi tu Austeria — murowany zespół zajazdu pocztowego z lat 1784–1790, fundacji bankiera Piotra Teppera wedle projektu Szymona Bogumiła Zuga: dwukondygnacyjny ratusz, poczta ze stajnią, wozownia, kuźnia i kramy kupieckie. Kompleks wpisano do rejestru zabytków jako pozostałość historycznego układu Raszyna; dziś, po renowacji, znów pełni rolę miejscowego centrum.

fot. Panek · CC BY-SA 4.0 · Wikimedia Commons

źródło 1 ↗ źródło 2 ↗ źródło 3 ↗ źródło 4 ↗

Śmierć Cypriana Godebskiego pod Raszynem

Bitwa pod Raszynem 1809 i grób poety

19 kwietnia 1809 r. książę Józef Poniatowski z ok. 15 tys. żołnierzy polskich i saskich powstrzymał na grobli ponad dwukrotnie liczniejszy, liczący blisko 32 tys. korpus austriacki arcyksięcia Ferdynanda d’Este. O olszynkę między groblą a Falentami toczył się najcięższy bój. Pułkownik Cyprian Godebski, dowódca 8 pułku piechoty i poeta, poprowadził kontratak i padł śmiertelnie raniony o kilka kroków od grobli — zmarł w drodze do Warszawy. Bitwa, nierozstrzygnięta taktycznie, otworzyła kampanię powiększającą obszar Księstwa Warszawskiego; dawne pole bitwy to dziś stawy raszyńskie, rezerwat przyrody.

January Suchodolski, „Śmierć Cypriana Godebskiego pod Raszynem” (1855) · domena publiczna · Wikimedia Commons

źródło 1 ↗ źródło 2 ↗

Falenty — pałac Teppera i stawy raszyńskie

Falenty — pałac Teppera i stawy raszyńskie

Tuż za Raszynem leżą Falenty z pałacem, który ok. 1622 r. wzniósł Zygmunt Opacki. W 1782 r. dobra przejął bankier Piotr Tepper i przebudował rezydencję na siedzibę letnią wedle projektu Szymona Bogumiła Zuga — robotę ukończono zapewne przed 1787 r., gdy 21 lipca podejmowano tu króla Stanisława Augusta wracającego przez Kraków z podróży na ziemie ukrainne. Wokół rozciąga się rezerwat Stawy Raszyńskie, pamiętający czasy traktu i bitwy.

fot. Panek · CC BY-SA 4.0 · Wikimedia Commons

źródło 1 ↗ źródło 2 ↗

Rezerwat Stawy Raszyńskie w Falentach

Rezerwat Stawy Raszyńskie w Falentach

Po obu stronach alei Krakowskiej, między Raszynem a Jankami, rozciąga się ornitologiczny rezerwat Stawy Raszyńskie, utworzony w 1978 r. i powiększony później do ok. 155 ha. Pierwsze stawy rybne wykopano w majątku falenckim już w 1784 r., a hodowlę na szeroką skalę rozwinął od 1839 r. warszawski kupiec Jan Spiski. Dziś gnieździ się tu około 100 gatunków ptaków wodno-błotnych, a podczas przelotów pojawia się kolejnych 50; wokół stawów prowadzi szlak z trzema wieżami widokowymi. Stawy pamiętające XVIII-wieczny majątek Falenty leżą tuż przy trakcie — dobry przystanek na oddech i lornetkę między Raszynem a Jankami.

fot. pl:user:Sacud · CC BY-SA 3.0 · Wikimedia Commons

źródło 1 ↗ źródło 2 ↗

Mroków — stara wieś przy trakcie

Mroków — stara wieś przy trakcie

Mroków (dawniej Mrokowo) to stara wieś mazowiecka; w drugiej połowie XVI w. notowana jako wieś szlachecka w powiecie tarczyńskim ziemi warszawskiej. Zachował się tu drewniany dwór z końca XVIII wieku w otoczeniu parku oraz kościół św. Stanisława Kostki, należący do dekanatu tarczyńskiego. Wieś leży na osi dawnego traktu ku Tarczynowi, którym podróżni zdążali ku drugiemu popasowi.

fot. Ludwik Rey · CC BY-SA 3.0 · Wikimedia Commons

źródło 1 ↗ źródło 2 ↗

Tarczyn — gotycki kościół św. Mikołaja

Tarczyn — gotycki kościół św. Mikołaja

Tarczyn otrzymał prawa miejskie magdeburskie w 1353 r. od księcia mazowieckiego Kazimierza I (pierwsze wzmianki z 1259 r.). Gotycki kościół św. Mikołaja wznoszono od pierwszej ćwierci XVI wieku na miejscu starszej świątyni; dostawiono doń kaplicę św. Anny (1511, fundacji Mokronowskich) i kaplicę św. Stanisława (1526). W latach 1623–1630 przebudowano go i zbarokizowano staraniem sekretarza królewskiego Gabriela Prowancjusza Władysławskiego. We wnętrzu obraz „Trójca Święta i św. Józef” przypisywany Michaelowi Willmannowi. Tu wypadał drugi popas pierwszego dnia drogi.

fot. Kamyl16 · CC BY 3.0 · Wikimedia Commons

źródło 1 ↗ źródło 2 ↗ źródło 3 ↗ źródło 4 ↗

Tarczyn — dawny zajazd pocztowy

Tarczyn — dawny zajazd pocztowy

Naprzeciw kościoła, przy rynku, zachował się w całości murowany zajazd pocztowy z początku XIX wieku. Tarczyńska poczta należała do pierwszych placówek pocztowych w Królestwie Polskim, a sam zajazd był ważną stacją na drodze przez Grójec do Krakowa: wymieniano tu konie do dyliżansów, pocztylioni dostawali ciepłą strawę i nocleg. Dziś to duży, murowany obiekt — świadek czasów, gdy podróżny kończył pod tymi murami pierwszy dzień drogi, otrząsając z butów warszawskie błoto opisane przez Kitowicza.

fot. Kamyl16 · CC BY 3.0 · Wikimedia Commons

źródło ↗

Ciekawostki

Drobiazgi, które zostają w pamięci.

Na rowerze: Wyjazd z Warszawy bywa ruchliwy — najlepiej trzymać się bocznych dróg przez Raszyn, Janki i Sękocin, omijając ruch DK7/S7; dalej teren jest płaski i łatwy, woda i sklepy dostępne w Raszynie i Tarczynie. Pod Raszynem warto zboczyć na groblę (ul. Godebskiego) i stawy raszyńskie — rezerwat przyrody na dawnym polu bitwy.

Samochodem: Autem to bardzo krótki etap — niespełna godzina jazdy, więc spokojnie łączysz go z następnym; cała sztuka w tym, gdzie odbić z głównej drogi, bo nawigacja poprowadzi cię ekspresową S7 z pominięciem wszystkich pamiątek. Z Placu Zamkowego ruszasz Krakowskim Przedmieściem i Nowym Światem (uwaga: ścisłe centrum to ograniczenia ruchu i strefa płatnego parkowania — pod sam Zamek nie podjedziesz, zostaw auto na obrzeżu Starówki i przejdź pieszo), dalej Puławską/Grójecką i DK7. Pod Raszynem zjedź ze świeżo oddanej S7 najbliższym węzłem w stronę centrum Raszyna: przy grobli (ul. Godebskiego, okolice kościoła) zaparkujesz przy obiektach, a do pałacu Teppera w Falentach i stawów dojedziesz boczną Drogą Hrabską — tam parking tylko na utwardzonym poboczu, do samej wody dochodzi się kilkaset metrów pieszo. Stacje paliw masz gęsto wzdłuż Puławskiej i przy węzłach S7, dalej już rzadziej, więc zatankuj jeszcze pod Warszawą. Z rejonu Raszyna na Tarczyn najprościej DW721 (przebudowaną i wpiętą w nowy układ dróg) i lokalną szosą; w Tarczynie podjedziesz wprost na rynek pod gotycki kościół św. Mikołaja i dawny zajazd pocztowy — niewielki parking przyrynkowy, bez problemu ze wjazdem. Rowerzysta odbija tu w polne drogi przez Sękocin; auto trzyma asfalt.

Źródła tego etapu