Gościniec Krakowski

Etap VI z sześciu · gościniec krakowski

Żarnowiec → Kraków

60 km 67 km · ↑ 646 m · samochodem ok. 1 godz. 15 min · dawny popas: Iwanowice pobierz GPX ↓ pobierz GPX (auto) ↓

Brama Floriańska w Krakowie
Marcin Zaleski, „Brama Floriańska w Krakowie” (1844) — domena publiczna · Wikimedia Commons

Ostatni etap: z królewskiego Żarnowca zachodnim gościńcem — przez Tczycę, Szarkówkę, Gołczę i Iwanowice, z dala od Miechowa i Słomnik — dawną komorą celną w Michałowicach pod Bramę Floriańską.

Trasa samochodowa prowadzi asfaltem możliwie blisko historycznego gościńca — drogami wojewódzkimi i lokalnymi, z pominięciem polnych skrótów i ścieżek, którymi biegnie wariant rowerowy.

Wierność przebiegu

rekonstrukcja

Na mapie (przycisk 🗺 w rogu) włącz podkład historyczny — 1788 lub 1802 (sprzed reformy, gdy gościniec był głównym traktem) albo 1839 — i porównaj nasz ślad ze starym traktem. Wątpliwe odcinki weryfikujemy wg katalogu źródeł.

Profil wysokości

370 m
km 0km 30km 60

Z królewskiego Żarnowca nad górną Pilicą stary gościniec krakowski schodzi ku południowi zachodnim skrajem Wyżyny Miechowskiej — i celowo omija zarówno Miechów, jak i Słomniki, które leżały na osi środkowej (Kraków–Słomniki–Miechów–Jędrzejów), przekutej dopiero w 1819 roku w nowy, bity trakt przez Radom i Kielce. Trasa wiedzie przez Tczycę, Tczycę Włościańską, Ścięgna i Kolonię, a pod Szarkówką musi obejść linię szerokotorową: przekracza ją przejazdem od zachodu i wraca na stary trakt, który dalej schodzi do mostu na Szreniawie i ku skrzyżowaniu z drogą wojewódzką nr 783. Stąd już doliną Dłubni — przez Gołczę, Wygodę i Wiktorkę, mijając Żarnowice od wschodu, do Sieciechowic. Pod Iwanowicami trzymamy wschodni brzeg Dłubni — ulicą Krakowską i Świętego Rocha ku Staremu Poskwitowowi, nie przekraczając rzeki na moście warszawskim — a potem wracamy na zachód, do Iwanowic Dworskich, i lasem między Widomą a Maszkowem docieramy w okolice dawnej Karczmy Wilczkowskiej pod Wilczkowicami, a stamtąd do Michałowic. Podróżny osiemnastowieczny nie miał tu wiele do oglądania: faliste pola, głucha cisza, noclegi w nędznych karczmach, gdzie — jak skarżyli się cudzoziemcy epoki — jaja i mleko bywały największym luksusem, a łóżkiem była słoma rzucona na klepisko.

Pierwszym pewnym popasem na zachodnim gościńcu są Iwanowice — nie wieś na uboczu, lecz dawny węzeł dróg z Krakowa ku Miechowowi, Wolbromiowi i Ojcowowi. Jeszcze po utworzeniu Królestwa Polskiego w 1815 roku stacje pocztowe „przy trakcie krakowskim” otwarto właśnie w Żarnowcu, Gołczy, Miechowie i Iwanowicach — to one obsługiwały ten korytarz. W Iwanowicach do dziś stoi okazały, osiemnastowieczny budynek dawnej karczmy (zajazdu), w którym mieści się Regionalne Muzeum, oraz drewniany, modrzewiowy kościół Świętej Trójcy z 1745 roku, wzniesiony staraniem proboszcza z fundatorskim udziałem księcia Augusta Aleksandra Czartoryskiego, z gotyckimi rzeźbami wiązanymi z kręgiem Wita Stwosza. Wyżej, doliną Dłubni, leżą Sieciechowice i Gołcza, a jeszcze wyżej Szarkówka, Ścięgna i Tczyca — kolejne ogniwa starego traktu ku Żarnowcowi.

Kluczowym punktem jest Widoma. To tutaj — jak zgodnie podają dawne opisy dróg ziemi miechowskiej — gościniec królewski rozstawał się z drogą wiodącą na Słomniki i Miechów: jedna odnoga skręcała ku miechowskiemu rynkowi, druga, nasza, szła prosto na Michałowice i Kraków. Z tego samego rozstaja w drugiej połowie XVIII wieku wytyczono „drugi trakt furmański warszawski” przez Wodzisław i Jędrzejów — zalążek osi, którą po 1819 roku poprowadzono nowy trakt na Kielce i Radom. Maszków i Widoma od średniowiecza ciążyły ku parafii w Iwanowicach; dziś to cicha, rolnicza kraina na pograniczu gmin Iwanowice i Kocmyrzów-Luborzyca, którą rowerzysta przemierza bocznymi drogami z dala od ruchu.

Im bliżej Krakowa, tym ważniejsze stają się Michałowice — miejsce, które przez ponad sto lat było prawdziwą bramą do Galicji i z powrotem. W latach 1815–1846 biegła tędy granica Królestwa Polskiego z Rzecząpospolitą Krakowską (Wolnym Miastem Krakowem), a po wcieleniu Krakowa do Austrii w 1846 roku — granica między zaborem rosyjskim a austriackim, utrzymana aż do 1918 roku. Stała tu komora celna, rogatki, słupy graniczne i karczmy, w których podróżni czekali na rewizję bagażów i stemple w paszportach. Po odzyskaniu niepodległości całą tę aparaturę podziału świadomie usunięto w latach 1919–1921 — rozebrano komorę, rogatki i karczmy, a część wsi po dziś dzień nosi mówiącą nazwę Komora.

To właśnie w Michałowicach rozegrała się jedna z najbardziej symbolicznych scen polskiego odrodzenia: 6 sierpnia 1914 roku, na rozkaz komendanta Józefa Piłsudskiego, żołnierze I Kompanii Kadrowej Legionów Polskich, idąc w bój o wolność, obalili słupy graniczne państw zaborczych. Wydarzenie upamiętnia obelisk zwieńczony orłem strzeleckim, odsłonięty 11 listopada 1936 roku przy dawnym trakcie, z napisem przypominającym tamten poranek. Dla rowerzysty to naturalny przystanek — chwila zadumy nad tym, że dziś przekracza się tę dawną granicę bez paszportu i cła, jednym pchnięciem pedału.

Ostatnie kilometry — Bibice, Węgrzce — to już bezpośrednie przedpole Krakowa, w XIX wieku opasane fortami Twierdzy Kraków. Strzegący traktu warszawskiego fort pancerny 47a „Węgrzce”, w obecnym kształcie z lat 1892–1896, to największy zachowany fort pancerny w Polsce i Europie; zaprojektowano go tak, by skutecznie zaryglować drogę od strony rosyjskiej granicy, oddalonej o zaledwie kilka kilometrów. Wreszcie gościniec wprowadza wędrowca przez Kleparz — niegdyś osobne miasto królewskie, lokowane przez Kazimierza Wielkiego w 1366 roku pod urzędową nazwą Florencja, z rynkiem o rozmiarach porównywalnych z krakowskim — wprost pod Bramę Floriańską. Tu zaczynała się Droga Królewska, Via Regia, którą królowie wjeżdżali na koronacje, a posłowie i papiescy legaci kroczyli ku Wawelowi. Dla jadącego z północy to brama dawnej stolicy — i kropka nad całym gościńcem.

„Używanie sześciu koni do karety służyło nie tylko do samego przepychu, ale też i do łatwiejszego przebycia miejsc błotnistych."
Jędrzej Kitowicz, „Opis obyczajów…” · Wolne Lektury

Dawny popas → dziś

Dawniej

Głównym popasem zachodniego gościńca były Iwanowice — węzeł dróg z zachowaną osiemnastowieczną karczmą (dziś Regionalne Muzeum), gdzie wymieniano konie i nocowano; stacja pocztowa „przy trakcie krakowskim” działała tu jeszcze w XIX wieku. Tuż przed Krakowem stała komora celna w Michałowicach z rogatkami i karczmami — tu czekano na rewizję bagażów, stemple w paszportach i opłatę cła przy przekraczaniu granicy. Noclegi po drodze bywały prymitywne — nędzne karczmy bez umeblowania, słoma zamiast łóżka, jaja i mleko jako luksus.

Dziś — przystanek

Iwanowice to wygodny przystanek mniej więcej w połowie etapu — sklepy, woda, Regionalne Muzeum w dawnej karczmie. Michałowice-Komora dają miejsce na odpoczynek przy obelisku. Bibice i Węgrzce to już aglomeracja krakowska z pełną infrastrukturą. Meta — Kleparz ze Starym Kleparzem (czynny targ) i gastronomia tuż przy Bramie Floriańskiej, w sercu turystycznego Krakowa.

Wygodny postój w połowie trasy to Iwanowice — parking przy Regionalnym Muzeum (dawna karczma) i kilka miejsc z gastronomią, a do drewnianego kościoła Świętej Trójcy podejdziesz w minutę. Drugi naturalny przystanek to Michałowice-Komora: zjedź w ul. Komora, zostaw auto przy obelisku i odpocznij; toalety i kawę znajdziesz raczej dalej, przy stacjach paliw na DK7 w rejonie Bibic i Węgrzc. UWAGA na metę: NIE wjeżdżaj autem w ścisłe centrum — od 2026 roku obowiązuje tu Strefa Czystego Transportu (starsze auto spoza Krakowa potrzebuje płatnej winiety wjazdowej), a wokół Plant jest strefa płatnego parkowania i gęsty ruch. Zostaw samochód na parkingu obrzeżnym lub P+R przy pętli tramwajowej i dojedź szybkim tramwajem (linie 18, 50) w okolice centrum, a pod Bramę Floriańską i na Stary Kleparz dojdź pieszo przez Planty.

Atrakcyjność szlaku — recenzja

★★★★★

Najpiękniejszy etap gościńca: pofalowana Wyżyna Miechowska, intymna dolina Dłubni, romańskie i drewniane kościoły, opowieść graniczna Michałowic i teatralny finał pod Bramą Floriańską. Do tego największe przewyższenia całego szlaku — trasa wymagająca, ale nagradzająca.

krajobraz ★★★★★ zabytki ★★★★ spokój drogi ★★★★

Finał, który uzasadnia całą wyprawę. Wyżyna Miechowska daje temu odcinkowi rzeźbę bez porównania z resztą szlaku (594 m przewyższeń — niemal dwa razy więcej niż na którymkolwiek innym etapie) i krajobraz, któremu dajemy jedyną na gościńcu piątkę: wąska, zielona dolina Dłubni między Gołczą a Iwanowicami należy do najładniejszych w Małopolsce, a romańskie Wysocice leżą ledwie dwa kilometry w bok. Do tego dochodzi opowieść, jakiej nie ma żaden inny odcinek: sto lat granicy rozbiorowej w Michałowicach — komora celna, obelisk, słupy obalone przez ułanów 6 sierpnia 1914 r. — i wjazd do Krakowa dawną Drogą Królewską, wprost pod Bramę Floriańską. Wymagający nogami, hojny dla oczu i wyobraźni; gdyby ten szlak miał mieć tylko jedną pocztówkę, pochodziłaby stąd.

dla kogo · Jeśli masz przejechać tylko jeden etap — ten. Licz się z podjazdami: przewyższenia niemal dwukrotnie większe niż gdziekolwiek indziej.

dane trasy 59,7 km ↑ 646 m zabytki przy trasie: 30 punkty zaplecza (OSM, pas ~1 km): 61

★★★★

Żarnowiec → Gołcza 0–24,3 km

Z doliny górnej Pilicy na wyżynę: kościół św. Idziego w Tczycy, przejazd pod linią szerokotorową, most na Szreniawie — krajobraz nabiera rzeźby.

★★★★★

Gołcza → Iwanowice 24,3–37,6 km

Perła szlaku: cichą doliną Dłubni przez Sieciechowice, z romańskim Wysocicami na wyciągnięcie ręki (2 km w bok) — jedna z najładniejszych dolin Małopolski.

★★★★

Iwanowice → Kraków 37,6–59,7 km

Drewniany kościół w Iwanowicach, rozstaje w Widomej, graniczne Michałowice (komora, słupy z 1914 r.), forty Twierdzy Kraków — i zjazd wprost pod Bramę Floriańską.

Ocena redakcyjna (1–5): krajobraz, ślady przeszłości i spokój drogi — łącznie dla roweru i auta. Liczby w pasku „dane trasy” pochodzą wprost z danych przebiegu (OSM/geojson).

Ślady przeszłości

Czego szukać po drodze — i dlaczego wiąże się ze starym traktem.

Widoma — rozstaje starego gościńca

Niepozorna wieś, a w istocie klucz do przebiegu trasy. Według dawnych opisów dróg ziemi miechowskiej to w Widomej gościniec krakowski (zwany królewskim) rozstawał się z osią wiodącą na Słomniki i Miechów: główny trakt szedł stąd prosto przez Iwanowice, Sieciechowice, Gołczę, Szarkówkę i Tczycę ku Żarnowcowi, omijając oba te miasta, do których prowadziły jedynie odnogi. Z tego samego rozstaja w drugiej połowie XVIII wieku wytyczono „drugi trakt furmański warszawski” przez Wodzisław i Jędrzejów — zalążek nowego traktu, który po 1819 roku poprowadzono przez Kielce i Radom. Maszków już w średniowieczu należał do parafii w Iwanowicach; sama Widoma pojawia się w źródłach później — w XVIII wieku, jako rozstaje dróg na starym trakcie.

źródło 1 ↗ źródło 2 ↗

Obelisk i dawna komora celna w Michałowicach

W Michałowicach przez ponad sto lat przebiegała granica — w latach 1815–1846 między Królestwem Polskim a Wolnym Miastem Krakowem, a po 1846 między zaborem rosyjskim i austriackim, aż do 1918 roku. Stały tu komora celna, rogatki, słupy graniczne i karczmy, w których podróżni czekali na odprawę; po odzyskaniu niepodległości całą tę infrastrukturę świadomie rozebrano w latach 1919–1921, a część wsi nosi do dziś nazwę Komora. 6 sierpnia 1914 roku I Kompania Kadrowa na rozkaz Piłsudskiego obaliła tu słupy graniczne zaborców. Wydarzenie upamiętnia obelisk zwieńczony orłem, odsłonięty 11 listopada 1936 roku.

źródło 1 ↗ źródło 2 ↗

Brama Floriańska w Krakowie

Brama Floriańska i początek Drogi Królewskiej

Główna brama dawnego Krakowa, broniąca dostępu do miasta od północy; po raz pierwszy wzmiankowana w 1307 roku, z wieżą bramną Kuśnierzy. To tu zaczynała się Via Regia — Droga Królewska — którą do miasta wkraczali koronowani władcy, legaci papiescy i posłowie cudzoziemscy. Na początku XIX wieku mury Krakowa zaczęto rozbierać jako przestarzałe, lecz dzięki staraniom senatora Feliksa Radwańskiego w 1817 roku ocalono właśnie Bramę Floriańską wraz z Barbakanem. Dla jadącego z północy gościńcem to symboliczna meta — wejście w mury dawnej stolicy.

litografia z „Przyjaciela Ludu”, „Brama Floriańska w Krakowie” (1837) · domena publiczna · Wikimedia Commons

źródło 1 ↗ źródło 2 ↗

Drewniany kościół Świętej Trójcy w Iwanowicach

Modrzewiowy, konstrukcji zrębowej kościół wzniesiony w 1745 roku staraniem miejscowego proboszcza, z fundatorskim udziałem księcia Augusta Aleksandra Czartoryskiego, ówczesnego właściciela Iwanowic, do których parafii już od średniowiecza należał leżący przy trakcie Maszków. Korpus wieńczą dwie charakterystyczne drewniane wieżyczki. We wnętrzu zachowały się gotyckie rzeźby wiązane z Witem Stwoszem lub jego warsztatem: figura św. Krzysztofa (ok. 1500) oraz Madonna z Dzieciątkiem datowana na około 1480 rok. Świątynia figuruje w rejestrze zabytków województwa małopolskiego.

źródło 1 ↗ źródło 2 ↗

Fort pancerny 47a „Węgrzce”

Fort pancerny 47a „Węgrzce”

Potężny fort pancerny Twierdzy Kraków, w obecnym kształcie zbudowany w latach 1892–1896, zaprojektowany do ryglowania traktu warszawskiego — jednej z głównych spodziewanych osi natarcia od strony pobliskiej granicy rosyjskiej. To największy zachowany fort pancerny w Polsce i Europie, jedyny, w którym przetrwał kompletny zestaw elementów pancernych. Jego artylerię, choć fort nie wziął udziału w I wojnie światowej, zdemontowano i użyto w wojnie polsko-bolszewickiej. W styczniu 1945 roku Niemcy bronili Węgrzc przez trzy dni, zanim poddali się Armii Czerwonej. Dziś to ceniony cel wycieczek na przedpolu Krakowa.

fot. Mach240390 · CC BY 4.0 · Wikimedia Commons

źródło 1 ↗ źródło 2 ↗

Targ na Kleparzu

Stary Kleparz — dawne miasto Florencja

Kleparz, dziś dzielnica Krakowa, był od lokacji w 1366 roku przez Kazimierza Wielkiego aż do końca XVIII wieku samodzielnym miastem królewskim. Władca nadał mu urzędową nazwę Florencja, od wezwania kościoła św. Floriana, lecz w użyciu pozostała dawna nazwa Kleparz. Rynek nowego miasta — w rejonie dzisiejszego Starego Kleparza i placu Matejki — miał kształt zbliżony do kwadratu i rozmiary porównywalne z Rynkiem Głównym, a dzięki przywilejom targowym stał się ważnym ośrodkiem handlu. Wjeżdżając gościńcem od północy, podróżny mijał Kleparz tuż przed Bramą Floriańską; do dziś działa tu tętniący życiem targ.

Michał Stachowicz, „Targ na Kleparzu” (1821) · domena publiczna · Wikimedia Commons

źródło 1 ↗ źródło 2 ↗

Kościół św. Idziego w Tczycy

Tczyca pojawia się w źródłach już w 1229 r., a parafię wzmiankowano w 1320 r. — stała tu wtedy mała drewniana świątynia. Według relacji Jana Długosza w połowie XV w. kościół był już murowany; później wielokrotnie go rozbudowywano i przebudowywano, m.in. w latach 1830, 1900, 1903 i 1925. Wewnątrz zachowała się cenna polichromia wykonana przez artystów związanych ze Szczepem Rogate Serce — Zygmunta Kowalskiego i Antoniego Bryndzę — oraz rokokowy obraz Matki Bożej Łaskawej. Kościół o metryce sięgającej XIV w. stoi tuż przy drodze, którą prowadzi trasa — dogodny przystanek kilka kilometrów za Żarnowcem.

źródło 1 ↗ źródło 2 ↗ źródło 3 ↗

Romański kościół obronny w Wysocicach

Romański kościół obronny w Wysocicach

Na płaskim wzniesieniu nad Dłubnią, na zachodnim skraju wsi, stoi jeden z najstarszych i najlepiej zachowanych w Polsce romańskich kościołów obronnych z fundacji rycerskiej. Wznieśli go z wapiennych ciosów na przełomie XII i XIII w. zapewne Odrowążowie, władający wówczas wsiami w dolinie Dłubni, z udziałem późniejszego biskupa Iwona. W południowym portalu przetrwał tympanon z płaskorzeźbą Chrystusa Tronującego i sceną Narodzenia z początku XIII w., uznawany za jedno z najbogatszych dzieł rzeźby romańskiej w Polsce. Nieco ponad 2 km w bok od trasy — zabytek klasy krajowej, dla którego warto zboczyć z gościńca w dolinę Dłubni.

fot. Jakub Hałun · CC BY-SA 4.0 · Wikimedia Commons

źródło 1 ↗ źródło 2 ↗ źródło 3 ↗

Ciekawostki

Drobiazgi, które zostają w pamięci.

Na rowerze: Teren łagodnie pofałdowany Wyżyny Miechowskiej, doliną Dłubni; nawierzchnia głównie asfaltowa, ale to ciche drogi gminne przez Gołczę, Sieciechowice i Iwanowice, z dala od ruchliwej „siódemki” (DK7), która biegnie równolegle przez Słomniki. Woda i zaopatrzenie pewne w Iwanowicach (mniej więcej połowa trasy) oraz na przedpolu Krakowa (Węgrzce, Bibice); końcowy wjazd do centrum wymaga ostrożności w miejskim ruchu.

Samochodem: Autem ten etap zrobisz w jakąś godzinę z hakiem, więc spokojnie połączysz go z poprzednim odcinkiem. Z Żarnowca trzymaj się lokalnych dróg na południe — przez Tczycę, Szarkówkę i Gołczę — gdzie wejdziesz w wąską powiatową 1172K do Iwanowic; to ciasne, wiejskie drogi, więc uważaj na ostre łuki i traktory. Pod drewniany kościół Świętej Trójcy w Iwanowicach podjedziesz niemal pod sam płot (jest gdzie stanąć przy świątyni), a Regionalne Muzeum w dawnej karczmie ma parking na miejscu. Od rozstaja w Widomej wpadasz na DK7 — tu już szybki, dwupasmowy ruch w stronę Krakowa: rowerzysta odbija w ciche pola, ale autem zostań na „siódemce". Przy komorze celnej z obeliskiem w Michałowicach zjedź w ul. Komora (mały parking tuż przy pomniku, podjedziesz pod sam obelisk), a do fortu 47a w Węgrzcach skręć z DK7 w bok — auto zostawisz przy forcie i obejdziesz go pieszo. Paliwo zatankuj jeszcze przed Krakowem (stacje są przy DK7 w rejonie Słomnik i na wjeździe w Węgrzcach–Bibicach), bo w mieście będzie drożej i ciaśniej; przed samą metą licz się z korkami na wjeździe ul. Warszawską przez Kleparz.

Źródła tego etapu